Przepisy

Jak szybko zrobić prawdziwą herbatę?

Kiedyś, jak pewnie większość z Was, piłam zwykłą herbatę w saszetkach. Wydawało mi się, że to jedyna dostępna mi opcja.

Do czasu, aż poznałam smak prawdziwej herbaty.

Najpierw była to suszona herbata w liściach, a od jakiegoś czasu zachwycam się zaparzoną świeżą lub ususzoną miętą.

Dlatego dzisiaj nie wyobrażam sobie picia herbaty ze sklepu. Picie wywaru z plastikowej torebki i sztucznych barwników – jakoś ta opcja nie brzmi dla mnie szczególnie atrakcyjnie. No chyba że jestem na spotkaniu i innej opcji nie posiadam.

Jak zatem zrobić prawdziwą herbatę i dlaczego warto? Zapraszam po banalnie prosty przepis!

Prawdziwa herbata

Drukuj przepis
Liczba osób: 1-2 Czas przygotowania: 10 minut

Składniki

  • Świeża/suszona mięta lub inne świeże zioła/susz (pokrzywa, rumianek, czystek itp.)
  • Gorąca woda
  • Filiżanka/kubek który lubimy i odrobina czasu na prawdziwy relaks:)

Przygotowanie

1

Zagotuj wodę w czajniku

2

Do filiżanki/kubka włóż kilka listków świeżej mięty lub wsyp łyżeczkę suszu (susz do kupienia w sklepie internetowym/na aukcji np. allegro)

3

Zalej listki/susz gorącą wodą (możesz odczekać chwilę, aby temperatura wody nieco zmalała)

4

Przykryj filiżankę spodkiem i odczekaj kilka minut

5

Usiądź wygodnie i delektuj się chwilą!:)

Uwagi

Polecam kupić świeżą miętę lub inne zielsko (np. na targu). Można również miętę ususzyć - zerwaną miętę wkładamy do suchego pojemnika na jakiś czas albo wieszamy na nitce w suchym miejscu. Po zaparzeniu suchych listków mięta znów nabierze jędrności i blasku!
Zimą można wspomagać się suszem. Można kupić go w większym opakowaniu, np. przez Internet.

 

 

Jak się zaczął mój romans z prawdziwą herbatą…

Nie wiem kiedy dokładnie zaczął się mój romans z prawdziwą herbatą (na pewno zaczął się od kupienia kilku torebek z suszem – rumiankiem, pokrzywą, czystkiem), ale pamiętam smak świeżo zaparzonej świeżej mięty, którą wypiłam na pewnym weselu. Zaserwował ją mi i mojemu mężowi pewien starszy pan strażak.

Najpierw niedowierzałam, że tak w ogóle się da zrobić herbatę. A potem zupełnie przepadłam.

 

Gdy byliśmy całą rodziną na działce i Teściowa powiedziała mi, że tuż obok działki rośnie mięta, od razu urwałam cały pęk.

Sądziłam, że miętę można zaparzyć tylko gdy jest świeża.

Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że miętę można łatwo zasuszyć (wystarczy ją powiesić w suchym miejscu na nitce, albo po prostu włożyć do suchego naczynia). Po zaparzeniu takiej mięty robi się ona znowu jędrna i pachnąca i smakuje równie dobrze jak ta świeża.

 

 

Kilka dodatkowych wskazówek dotyczących picia prawdziwej herbaty:

  • nawet gdy kiepsko się odżywiałam, nie miałam w zwyczaju słodzenia herbaty; jeśli jednak nie potraficie się obejść bez cukru, to polecam zastąpić go ksylitolem (koniecznie fińskim, a nie jego nieco tańszym odpowiednikiem, czyli ksylitolem chińskim!)
  • jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z parzeniem prawdziwej herbaty, to polecam parzyć ją nieco krócej i nie dodawać zbyt dużo suszu – będzie wtedy łagodniejsza w smaku
  • trzeba uważać z piciem „ziółek” – warto co jakiś czas robić przerwy w ich stosowaniu i oczywiście obserwować jak się po nich czujemy – uważam jednak, że nie powinno to być usprawiedliwieniem, aby nie pić ich w ogóle i pić typową herbatę ze sklepu – moja prywatna opinia jest taka, że to herbata sklepowa może nam zrobić więcej krzywdy, tym bardziej że często zawiera w swoim składzie sztuczne substancje, które tylko imitują kolor i smak prawdziwych składników (czyli to nic innego niż oszukiwanie naszego organizmu) – a przecież takie rośliny jak rumianek czy mięta rosną na łące, a to tam toczy się prawdziwe życie, które może przekazywać to życie dalej (czyli nam:)
  • wyczytałam kiedyś, że warto patrzeć na to, jaki dokładnie susz kupujemy – ponoć najlepszy jest ten z płatków/listków rośliny, a nie z łodygi czy całej rośliny
  • jeśli chcemy wypróbować wariantu pośredniego, to polecam kupić herbatę w sklepie, pakowaną w saszetki, ale bez zbędnych dodatków (czyli np. rumianek itp.)
  • uważajmy na sypane herbaty dostępne w sklepach z takimi produktami – często płacimy tam za ładne opakowanie – warto też zapytać sprzedawcę o dokładny skład herbaty (w celu sprawdzenia, czy nie ma tam sztucznych substancji)
  • oczywiście można samemu spróbować zebrać i ususzyć ziółka, ale to już wymaga od nas dużo większego zaanagażowania i pewnej wiedzy oraz dobrego miejsca do zbierania – przyznam, że sama nie zbieram ziółek (jeszcze:), no może poza wspomnianą miętą:)

 

Aha, i jeszcze jedna ważna rzecz – pamiętajmy, że wszelkie płyny (herbatę, wodę czy soki) warto pić między posiłkami, a nie w jego trakcie! Zróbmy minimum 15-30 minut przerwy między piciem płynu a jedzeniem. Jeśli łączymy jedzenie z piciem, to zwyczajnie rozrzedzamy nasze soki trawienne, przez co zaburzamy i osłabiamy proces trawienia. A nie o to nam chyba chodzi:)

 

Posty, które mogą Cię zainteresować

Brak komentarzy

Napisz komenatrz