Zdrowe nawyki

Jak wreszcie skończyć ze słodyczami!

Celem tego artykułu jest pokazanie, że walka z uzależnieniem od słodyczy jest możliwa.

I tu nawet nie chodzi o walkę, ale o to, aby znaleźć swoją słodką i zdrowszą  alternatywę dla sklepowych słodyczy, a w dalszej kolejności ograniczyć spożycie słodkich rzeczy w ogóle.

 

Na początku spróbuję odpowiedzieć na pytanie, czy nasz organizm w ogóle potrzebuje cukru i jeśli tak, to jakiego (cz. I).

Opowiem Ci, jak ja walczyłam z uzależnieniem od słodyczy (teraz wiem, że byłam od nich bardzo uzależniona, z naciskiem na słowo bardzo!) – w jakim miejscu byłam kiedyś i w jakim punkcie jestem teraz (cz. II).

Podpowiem wreszcie, jak Ty dzisiaj możesz sobie radzić z uzależnieniem od słodyczy i czym zastępować niezdrowe słodkie przekąski (cz. III). Będzie coś dla tych, którzy są na samym początku (czyt. jedzą dużo słodyczy), jak również tych, którzy już coś zrobili w kierunku wyzbycia się uzależnienia od słodyczy. Każdy zatem znajdzie tu coś dla siebie.

A na koniec artykułu znajdziecie wyzwanie na ten miesiąc (cz. IV)!:)

 

Uwaga: artykuł jest dość długi, bo chciałam wyczerpująco potraktować temat i opisać go w jednym miejscu, nie dzieląc na części. Ale mam nadzieję, że czas poświęcony na zapoznanie się z nim wynagrodzi Ci każdy trud!

 

 

I. CZY I PO CO JEST NAM POTRZEBNY CUKIER?

 

Nasz organizm uwielbia cukier, bo to dla niego szybkie i łatwe źródło energii. Dlatego wynagradza nas uczuciem błogości tuż po zjedzonym batoniku.

Niestety zjedzony w czystej postaci cukier (czyli taki biały cukier, którego nie brakuje np. w batoniku) bardzo szybko trafia do naszej krwi i ją osładza, a organizm chcąc przywrócić naturalną równowagę wydziela duże ilości hormonów (m.in. insulinę). Gdy alarm mija pojawia się zmęczenie, a my zaczynamy odczuwać senność.

Możemy się tylko domyślić, jak takie huśtawki wpływają na nasz organizm w długim okresie czasu.

Nasz organizm, w tym nasz mózg, potrzebują cukru do życia, ale najlepiej go dostarczać organizmowi w postaci węglowodanów, które są skomplikowanymi łańcuchami cząsteczek cukru. Wtedy organizm jest w stanie stopniowo rozkładać i przyswajać cukier z pożywienia. Taki posiłek jak dobrej jakości chleb, kasza czy ryż (najlepiej naturalny) stają się dla organizmu korzystnym zapasem cukrów, a nie prawdziwą „bombą cukrową”.

 

[Opisując to zagadnienie posłużyłam się wiedzą z książki „Historia wewnętrzna” autorstwa Giulii Enders]

 

 

II. MOJA DROGA CUKREM PŁYNĄCA

 

Jeszcze cztery lata temu jadłam ogromne ilości słodyczy. Słodkie bułki, batoniki, cukierki, ciasteczka i ciasta były elementem mojej codzienności.

Potrafiłam zjeść 3 słodkie bułki jako przekąskę na uczelni, poprawić to słodkim batonikiem, a po powrocie do domu zjeść pół kilograma kupionych wcześniej ciasteczek czy opakowanie ptasiego mleczka (oczywiście by ‘poczuć się jak w raju’).

Po zjedzeniu takich słodkości najpierw czułam euforię i radość (no bo przecież taki batonik poza cukrem ma masę sztucznych dodatków, które powodują, że bardzo nam smakuje, a nasz mózg jest oszukiwany, że np. je prawdziwe orzechy czy truskawki!), a potem wpadałam w wielki dół energetyczny i zmęczenie. Mój mózg przestawał prawidłowo działać i myśleć, a mi nie chciało się podjąć żadnego wysiłku fizycznego czy intelektualnego.

Gdy prawie cztery lata temu dopadła mnie cukrzyca ciążowa, wszystko się zmieniło. Wiem, że gdyby nie to doświadczenie, to pewnie już albo za moment borykałabym się z cukrzycą i innymi poważnymi dolegliwościami zdrowotnymi. Ale dotąd myślałam, że skoro jem dużo słodyczy i nie jestem otyła, to cukier po prostu mi nie szkodzi (czy to nie był raj?)!

 

 

Co się zmieniło?

 

Gdy dowiedziałam się, że zdrowie mojego dziecka i moje są zagrożone, postanowiłam nie czekać ani dnia dłużej i działać.

Najpierw wyrzuciłam wszystkie słodycze z domu (powtarzam: wszystkie, no może poza jedną czy dwiema ładnie wyglądającymi bombonierami, po które i tak nie sięgnęłam) i przestałam kupować nowe. Szerokim łukiem zaczęłam omijać cukiernie, aby nie kusiły mnie pączki i pięknie wyglądające ciasta.

Ale dalej miałam wielką ochotę na słodkie rzeczy!

Moim zdaniem nie da się tak łatwo z dnia na dzień rzucić całkowicie cukru i wytrwać.

Dlatego zaczęłam sobie robić sama w domu różne słodkie desery.

Z czasem coraz bardziej zaczęłam czuć słodki smak owoców i suszonych owoców i coraz częściej po nie sięgałam, gdy miałam wielką ochotę na ‘coś słodkiego’.

Zawsze też miałam pod ręką gorzką czekoladę. I dalej ją mam, chociaż ma 85% zawartości kakao i sięgam po nią znacznie rzadziej.

Wreszcie zobaczyłam (ale nie stało się to po tygodniu czy miesiącu, ale raczej po kilku miesiącach), że mój organizm coraz rzadziej domaga się dawki uderzeniowej cukru.

Skłamałabym jednak, gdybym powiedziała, że w ogóle nie jem słodkich rzeczy.

 

Obecnie jem słodkie rzeczy, ale w jak najbardziej naturalnej postaci, czyli:

  • świeże owoce i owoce suszone,
  • miód,
  • dżem domowej roboty,
  • ciasto domowej roboty,
  • różne słodkie przekąski robione w domu (ciasteczka, racuszki, czy kule mocy:)
  • wspomnianą gorzką czekoladę

 

Gdy jesteśmy na weselu, na rodzinnym obiedzie, czy na randce z Mężem to jem to, na co mam ochotę. Ale wiem, że to naprawdę jest okazja, a nie moja słodka codzienność.

Oczywiście po takiej dawce cukru czuję wspomnianą huśtawkę – najpierw chwilowa euforia, a potem nagły spadek energii, czy wręcz poczucie zasłodzenia. Ratuje mnie to, że zaraz po takiej „imprezie” wracam do swoich zdrowych nawyków.

Działam w myśl zasady ‘Odstępstwa tak, ale okazjonalnie’.

Zauważyłam również, że sklepowe słodkości przestały mnie kusić tak, jak kiedyś. Po prostu widzę w nich ładne opakowanie i nic więcej. Przynajmniej nic wartościowego dla mojego organizmu.

 

Im dłużej tak jem, tym coraz rzadziej mam ochotę na naprawdę słodkie rzeczy. Już nie wzdycham na widok pączków i batoników.

Zyskałam coś o wiele cenniejszego – mam lepszą odporność i praktycznie nie choruję oraz zyskałam masę energii. Moje samopoczucie w ciągu dnia nie wygląda już jak górska wędrówka, gdzie co chwila są wzniesienia i spadki terenu.

Zaczynając dzień mam dużo energii i kończąc go również, a po drodze mam przystanki „posiłek”, po których czuję nowy przypływ sił. To wspaniała alternatywa względem tego, co czułam jedząc duże ilości słodyczy.

 

 

Bazując na własnych doświadczeniach postanowiłam poniżej opisać to, w jaki sposób możecie stopniowo rezygnować ze słodyczy, jednocześnie zastępując je coraz zdrowszą (i równie słodką) alternatywą!

Bo jak wspomniałam na początku, nasz organizm potrzebuje cukru aby dobrze funkcjonował i dlatego będzie się go domagał, ale ten cukier powinien być dobrej jakości!!!

 

 

III. PLAN ZMIAN

 

Na dobrze. Załóżmy że uwielbiasz słodycze i pochłaniasz je w dużych ilościach. Oczywiście nie kontrolujesz tego, bo to pewnego rodzaju nawyk i uzależnienie jak każde inne, którego nawet nie jesteś świadomy. Czyli sięgasz, jesz, a potem ewentualnie masz wyrzuty sumienia.

 

Co możesz zrobić? Oto zestaw moich wskazówek dla Ciebie:

 

 

  1. Wyrzuć z domu wszystkie słodkie czekoladki, batoniki, ciasteczka i czekolady

 

Po prostu je wyrzuć do kosza i najlepiej wynieś od razu z domu zanim zmienisz zdanie:) Naprawdę nie żałuj wydanych pieniędzy, bo zyskasz coś o wiele cenniejszego – lepsze samopoczucie i zdrowie!

Jeśli się ich pozbędziesz raz na zawsze to dwa razy się zastanowisz zanim sięgniesz po słodkości z półki sklepowej (chyba, że chcesz znowu wyrzucić pieniądze w błoto?:)

 

 

  1. Omijaj z daleka półki ze słodyczami, a nawet gdy je zobaczysz, to pomyśl, że piękne jest w nich tylko opakowanie

 

Reszta to powolna trucizna (cukier + sztuczne dodatki). Zrozum, one muszą tak ładnie wyglądać a nawet smakować, bo inaczej nikt by ich nie kupił!

Dlatego jedząc batonika czy słodki jogurt wydaje Ci się że jesz kawałki truskawek, orzechy czy inne „zdrowe” rzeczy. No właśnie, wydaje Ci się, bo tak naprawdę to jest  oszustwo i tych rzeczy tam tak naprawdę nie ma albo są w znikomych ilościach (0,01% czy nawet 1% to chyba kiepski wynik?!).

 

Jeśli kusi Cię ten pięknie wyglądający pączek czy czekolada, to zadaj sobie pytanie:

„Czy tego naprawdę chce mój organizm?”.

 

Pomyśl, zanim po coś sięgniesz. Po to mamy mózg, żeby myśleć, a nie tylko działać pod wpływem impulsu.

Wiesz, organizm masz tylko jeden – nie sztuką jest go zaniedbać, ale sztuką będzie go potem odbudować!

Twój organizm naprawdę się stara, aby Ci dobrze służyć, ale nie możesz mu wciąż przeszkadzać w procesie budowania nowych i zdrowych komórek!

Jeśli masz wątpliwości, czy właśnie tego chce Twój organizm, to spójrz na skład produktu – im dłuższy i obco brzmiący tym gorzej dla Ciebie i Twojego organizmu! Jednym słowem – uciekaj stamtąd!

 

 

  1. Zastanów się także, w jakich sytuacjach sięgasz po słodkie rzeczy i co możesz z tym zrobić

 

U mnie są to głównie sytuacje, w których nie czuję się pewnie i dobrze albo są dla mnie stresujące.

Wtedy próbując wynagrodzić sobie ten dyskomfort, myślę o sięgnięciu po słodkie rzeczy. Na szczęście już się nauczyłam tego, że jeśli już sięgam po słodkie, to raczej po to zdrowsze słodkie, a batoników i „zwykłych” czekolad nie jem już od lat!.

 

Zastanów się, czy nie możesz w inny sposób (niż poprzez zjedzenie czegoś słodkiego) zmienić swojego niekomfortowego położenia?

Może lepiej z kimś pogadać, wyjść się przewietrzyć albo po prostu położyć się spać jeśli już jest późna pora i poczekać co przyniesie kolejny dzień?

 

Mam jeszcze jedną złotą radę dla Ciebie – nie wystawiaj się celowo na kuszenie!

Jeśli kupisz słodkie przekąski na czarną godzinę, to nie dziw się, że gdy ona przyjdzie to tak łatwo Ci przyjdzie sięgnąć po ten owoc zakazany. Nie ułatwiaj sobie tego!

Dlatego wróć do punktu 1-go i 2-go, czyli wyrzuć słodkie i niezdrowe rzeczy ze swojego pola widzenia i nie kupuj kolejnych! Wiem, że to działa, bo sprawdziłam to na sobie!

 

 

  1. Jeśli jednak wiesz, że musisz zjeść coś słodkiego to zadbaj o to, aby była to zdrowsza i nadal słodka alternatywa!

 

Poniżej przedstawiam kilka z możliwości:

 

a) SŁODKA MIESZANKA

Zrobisz ją, łącząc takie składniki jak:

 

  • miód
  • + ulubione owoce suszone pocięte na kawałki lub zmielone (żurawina, morele, daktyle, rodzynki, figi czy suszona śliwka)
  • + nasiona (dyni, słonecznika czy sezamu – najlepiej jest je podprażyć)
  • + orzechy (najlepiej nasze polskie czyli orzechy włoskie, czy laskowe albo nerkowca, migdały czy inne)
  • + inne dodatki (odrobina oleju kokosowego, wiórki kokosowe, czy kakao)

Taką miksturę możesz sobie robić nawet codziennie i z tego, co masz akurat w kuchni. Można ją po prostu wymieszać w kubku i jeść, można przed zjedzeniem schłodzić w lodówce.

Moje początki tak właśnie wyglądały.

Przyznam, że czasami jadłam je w tak dużych ilościach, że aż mnie brzuch od tego bolał. Potem stopniowo jadłam tego coraz mniej, aż wreszcie odkryłam, że jest to tak słodkie i zapychające, że wolę lżejsze przekąski:)

 

b) SŁODKA MIKSTURA

Trzeba wrzucić do miski i potem zmiksować trzy składniki:

Awokado + łyżka miodu + łyżka kakao/karobu

 

  • Ta słodka mikstura jest według mnie lepsza od czekolady a robi się ją naprawdę w trzy minuty!
  • Awokado należy oczywiście wcześniej obrać i powinno być dojrzałe i miękkie! Karob to zdrowszy zamiennik kakao
  • Oczywiście to ilość na jedną porcję i można zmiksować od razu ileś razy więcej tej słodkiej mikstury:)
  • To idealne rozwiązanie w sytuacji, gdy jesteśmy w domu i w pewnym momencie niespodziewanie nadciągnie ‘słodki głodek’

 

c) PRAWDZIWY JOGURT NATURALNY Z DODATKAMI

 

W sezonie letnim, ale nie tylko, wspaniale sprawdza się połączenie jogurtu naturalnego ze słodkimi dodatkami. Wystarczy wymieszać takie składniki, jak:

   

  • jogurt naturalny
  • + owoce (świeże lub suszone)
  • + orzechy
  • + nasiona

To cudowna alternatywa dla pseudo-owocowych serków i jogurtów! Bądźcie jednak czujni i wybierajcie te jogurty, które mają łacińską nazwę bakterii w swoim składzie i nie mają mleka w proszku!

 

d) KULKI MOCY

 

Ostatnio kulki mocy święcą triumfy. To nic innego niż połączenie różnych suszonych owoców, orzechów, nasion i innych dodatków! Jeden z przepisów na takie kulki znajdziecie tutaj.

 

 

 

 

e) INNE SŁODKOŚCI

 

Jeśli masz nieco więcej czasu, to z odsieczą mogą Ci przyjść inne słodkie rzeczy, np.:

 

 

 

 

f) CIASTO DOMOWEJ ROBOTY

 

Pamiętaj, że każde domowej roboty ciasto będzie zawsze lepsze niż to kupione w sklepie. I znacznie tańsze!

Jeśli nie umiesz piec, to poeksperymentuj i przede wszystkim się nie bój, że coś Ci nie wyjdzie! Ok, może na początku nie będzie idealne, ale trening czyni mistrza. Zrobienie prostego ciasta to nic innego niż wrzucenie i wymieszanie ze sobą kilku składników, wylanie masy do formy i upieczenie tego w piekarniku.

Nie mówię, żebyś piekła codziennie ciasto – wystarczy raz w tygodniu, np. w sobotę czy niedzielę, wygospodarować na to trochę czasu. Na przykład zamiast oglądania kolejnego serialu czy buszowania po Internecie bez wyraźnego celu. Wiem, wiem, auć!

A przepis na jaglaną szarlotkę, którą widzisz na zdjęciu znajdziesz tutaj.

 

Moje dobre rady dotyczące pieczenia:

  • używaj mniej cukru niż jest to w przepisie (lub używaj ksylitolu – zdrowego zamiennika cukru – tylko koniecznie oryginalnego fińskiego!),
  • staraj się używać nie tylko zwykłej mąki pszennej, ale i tej razowej, orkiszowej, czy innych (jaglanej, gryczanej, kukurydzianej) – z pewnością znajdziesz wiele zdrowych przepisów, np. chociażby na stronie jadlonomia.pl
  • im prostsze ciasto tym lepsze – bez zbędnego lukru i słodkiej masy, za to z dodatkiem owoców czy nawet warzyw!

 

g) A MOŻE PO PROSTU OWOCE?

 

Jeśli nie masz kompletnie czasu ani możliwości, aby coś prostego przygotować, to po prostu sięgnij po owoce.

Zimą będą to jabłka czy gruszki, jesienią śliwki i brzoskwinie, a latem cała masa zdrowych owoców jagodowych (jagody, maliny, porzeczki, czy borówki) czy innych.

Zawsze możemy też zabrać ze sobą do pracy jakieś owoce (teraz jabłka, czy gruszki) i trochę orzechów/nasion czy jogurtu naturalnego. To dużo lepsze rozwiązanie niż gotowe serki, jogurciki czy co gorsza baton z automatu.

Do takiego zestawu przekonał się mój mąż i jest on dla niego tak naturalny jak zjedzenie domowego obiadu w pracy.

 

h)  GORZKA CZEKOLADA – SŁODKA PRZYJEMNOŚĆ

Jeśli głód dopadnie Cię znienacka, to sięgnij po gorzką czekoladę (polecam taką o zawartości min. 70% kakao). Im lepiej będziesz sobie radzić z odstawieniem sklepowych słodyczy, tym szybciej gorzka czekolada będzie Ci smakować tak jak kiedyś słodka – wiem co o tym:)

 

i) PRAWDZIWE SOKI

 

Pamiętaj o słodkich sokach. Ale nie tych z kartonu, z masą cukru, ale najlepiej tłoczonych na zimno. Najlepiej oczywiście robić swoje własne soki, przy użyciu wyciskarki lub sokowirówki. Nie tylko owoce (jabłka, czy pomarańcze) są słodkie – warzywa również są bardzo słodkie, a przekonasz się o tym wyciskając sok z marchwi czy buraka!

Coraz bardziej popularne są soki tłoczone na zimno, zamknięte w worku o pojemności 3 lub 5 l. Możesz też posłużyć się sokami jedno- lub trzydniowymi.

Ale najlepszy – najświeższy, najzdrowszy i najtańszy jest sok samodzielnie robiony w domu. Dlatego sokowirówka lub  jeszcze lepiej, wyciskarka wolnoobrotowa, są nieocenioną inwestycją!

 

 

  1. Zjedź porządne i ciepłe śniadanie, może być na słodko!

 

Z własnego doświadczenia wiem, że po porządnym i ciepłym śniadaniu (również śniadaniu na słodko, albo gdy jednym ze składników jest kasza), mam mniejszą ochotę na słodkie rzeczy w ciągu dnia.

To prosta zasada, o której napisałam na początku. Jeśli dam mojemu organizmowi pożądane przez niego węglowodany, to potem będzie mógł je w ciągu dnia sukcesywnie rozkładać na cukry proste i nie będzie się wciąż domagał i prosił ‘Daj mi coś słodkiego!’

Nasz organizm lubi cukier, ale dobry jest dla niego tylko ten zdrowy cukier!

Dobrym rozwiązaniem nie jest zatem unikanie cukru jak ognia, bo ten brak prędzej czy później odbije się na nas czkawką!

 

 

Jakie śniadanie na ciepło i słodko możesz sobie przygotować?

 

  • Śniadania z kaszą (jaglaną, gryczaną) w roli głównej

Mimo, że kiedyś w ogóle nie znałam kaszy jaglanej czy gryczanej, to potem je wręcz pokochałam. Moim hitem jest ostatnio kasza jaglana z jabłkiem i dodatkiem cynamonu oraz miodu!

Po prostu prażę kaszę i zalewam ją wrzątkiem, a po niedługim czasie dodaję obrane i pokrojone w kostkę jabłka – całość gotuj na mniejszym ogniu do czasu, aż woda wsiąknie w kaszę

 

 

 

  • Jaglanka wg przepisu pani Beaty Pawlikowskiej

 

To danie jest prawdziwą bombą smaków i wartości odżywczych. Zawiera m.in. kaszę, zawiera rozgrzewającą kurkumę czy imbir, a do tego jest na słodko:)

Do tego śniadania trzeba się przekonać, ale skoro przekonały się do niej nasze dzieci, to Wy też możecie. Przepis znajdziecie tutaj.

 

  • Płatki owsiane lub inne na wodzie lub z mlekiem

 

Można zawsze użyć dobrze znanych płatków owsianych (lub innych: jaglanych, czy orkiszowych, ew. kukurydzianych bez dodatku cukru). Można je gotować na wodzie lub mleku (najlepiej takim prawdziwym wiejskim prosto od rolnika) z dodatkiem suszonych owoców czy świeżych owoców!

 

  • Warzywa też są słodkie!

Jeśli zrobimy już porządny detoks naszego organizmu to nagle poczujemy słodki smak w potrawach, które na pierwszy rzut oka nie wydają się nam wcale być słodkie! Słodkie są chociażby marchew, buraki, kasza gryczana czy dynia!

Łącząc na śniadanie np. kaszę gryczaną z pieczonymi czy ugotowanymi na parze warzywami dostajemy prawdziwą węglowodanową ucztę dla naszego organizmu!

Jeśli je dodatkowo delikatnie skropimy olejem dobrej jakości i dodamy zdrowy dip (np. sok z cytryny, zgnieciony ząbek czosnku, posiekana zielenina i odrobina miodu) to będziemy mieć prawdziwy nektar dla bogów!

 

 

Jeśli teraz patrzysz sobie na to wszystko i myślisz ‘nie dam rady, jestem zbyt uzależniona od słodyczy i nie chcę z nich zrezygnować’, to wiedz, że jeśli ja dałam radę, to każdy da radę!

Moim zdaniem byłam dość skrajnym przypadkiem osoby uzależnionej od słodyczy (ale wiem to dopiero teraz). Może nie jadłam cukru na śniadanie, obiad i kolację i nigdy z tego powodu nie była otyła, ale uwierz – jeśli chodzi o cukier, to swoje już w życiu zjadłam!

 

 

Jak widzicie pomysłów na zastępowanie słodyczy ze sklepu innymi słodkościami jest dużo. Wszystko zależy od Waszych możliwości i punktu, z którego startujecie!

Jeśli chcesz trwałej zmiany to pamiętaj o kilku rzeczach:

  • Znajdź motywację, czyli zastanów się, po co to robisz – może chodzić o wagę, ale może chodzić o dużo ważniejszą rzecz, czyli Twoje zdrowie!; w trudnych chwilach przywołuj w pamięci te powody
  • Idź małymi krokami – wiem, rada niekoniecznie dobra, bo przecież w czasach w których żyjemy chcemy mieć efekt od razu – ale niestety tylko wtedy mamy realną szansę na trwałą zmianę nawyków
  • Znajdź kogoś, kto Cię będzie wspierał lub kogoś, kto może ma podobny cel na najbliższe miesiące (i lata:) – dlatego podkreślam zawsze to, że jeśli chcemy zacząć lepiej odżywiać nasze dzieci, siebie, męża albo kogokolwiek innego, to warto działać razem i zmieniać nawyki całą rodziną!
  • Nie załamuj się chwilowymi niepowodzeniami – po prostu wstań, otrzep kolana i idź dalej – nie rób sobie wyrzutów, że coś Ci nie wyszło – to przecież wcale nie oznacza, że już wszystko zostało stracone!
  • Jeśli masz jakieś pytania czy wątpliwości, podziel się nimi w komentarzu poniżej

 

 

IV. Małe wyzwanie na najbliższy miesiąc:)

Wyzwanie w trzech krokach:

  • Zbierz wszystkie słodycze jakie masz w domu i pozbądź się ich. Tak po prostu:) Staraj się też nie kupować nowych, no chyba, że chcesz wyrzucić trochę pieniędzy w błoto:)
  • Spróbuj zrobić chociaż jedną słodką przekąskę spośród moich propozycji albo znajdź swój własny ulubiony przepis w sieci. Dobrze się przygotuj na moment, gdy najdzie Cię nagła ochota na coś słodkiego (bo to, że przyjdzie jest niemal pewne!) i miej swoją słodką i zdrową alternatywę.
  • Zastanów się w jakich sytuacjach sięgasz po słodkie rzeczy (chodzi mi o te kupowane na mieście). Zanim po nie sięgniesz zastanów się, czy naprawdę ich potrzebujesz. Pomyśl o tym, co zyskasz jeśli powiesz nie (lepsze samopoczucie, lepsza figura, poczucie kontroli i wiele innych). Pamiętaj, wyjątkowe okazje są zarezerwowane na wyjątkowe okazje!

No i koniecznie napisz jak Ci idzie!

 

Powodzenia!

Posty, które mogą Cię zainteresować

2 komentarze

  • Odpowiedz
    Patrycja Wratny
    12 października 2017 at 10:20

    […] Na blogu znajduje się również obszerny wpis na temat tego, jak pożegnać się z uzależnieniem od cukru – koniecznie zajrzyjcie tutaj. […]

  • Odpowiedz
    Na żywo – odcinek 3 – jak skończyć ze słodyczami zanim one skończą z Tobą? – Patrycja Wratny
    12 października 2017 at 10:21

    […] Na blogu znajduje się również obszerny wpis na temat tego, jak pożegnać się z uzależnieniem od cukru – koniecznie zajrzyjcie tutaj. […]

  • Napisz komenatrz