Przepisy

Sałatka z jarmużu z jabłkiem – banalnie prosta, a jednak inna niż wszystkie

Jeśli szukasz banalnie prostej i szybkiej sałatki i jednocześnie wyjątkowej i innej niż wszystkie, to koniecznie przetestuj ten przepis!

Być może Twoje dzieci nie od razu zapieją z zachwytu z powodu Twojego nowego Dzieła, ale Ty czy Mąż z pewnością!

Sałatka naprawdę nie musi oznaczać kolejnej nudnej wariacji na temat… z pomidorem, ogórkiem i sałatą w tle.

Sezon jesienny uważam już za otwarty – sezon na jarmuż i jabłka również!

 

 

Sałatka z jarmużu z jabłkiem - banalnie prosta i inna niż wszystkie!

Drukuj przepis
Liczba osób: 4 Czas przygotowania: 20 minut

Składniki

  • Pęczek jarmużu (kilka liści albo paczka pociętego jarmużu)
  • 1 twarde kwaśne jabłko
  • Duża garść migdałów
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • Sos:
  • 5 łyżek miodu (w oryginale jest syrop klonowy - użyjcie tego co akurat macie w domu)
  • 3 łyżki musztardy (nawet tej najzwyklejszej)
  • 3 łyżki oleju dobrej jakości (oliwy, lnianego czy innego tłoczonego na zimno)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • szczypta soli

Przygotowanie

1

Jabłko obrać ze skórki, pokroić w drobną kostkę i wrzucić do miski (można skropić sokiem z cytryny aby nie ściemniało i było chrupkie).

2

Na suchą i rozgrzaną patelnię wrzucić migdały i podprażyć (podgrzewać przez 1-2 minuty) - potem migdały posiekać.

3

Jarmuż dokładnie umyć i osuszyć - odkroić grube łodygi jeśli mamy całe liście jarmużu i drobno posiekać.

4

W szklance wymieszać składniki sosu.

5

Do miski z jabłkami dodać liście jarmużu i posiekane migdały. Całość polać sosem i dokładnie wymieszać.

Uwagi

Gotowe! Ot i cała procedura. Jeśli chcecie mieć sałatkę w wersji na ciepło, albo obawiacie się jeść surowy jarmuż (lub np. podawać go małym dzieciom), to można go przez chwilę pogotować w garnku do gotowania na parze, aby nieco zmiękł i się ogrzał, albo po prostu wrzucić go na minutę lub dwie do pojemnika z wrzątkiem.

 

Jak i gdzie kupić składniki?

 

Nie ma że boli, że jakiegoś składnika nie posiadasz. Zastąp go innym albo w ogóle go nie dodawaj.

Nie bój się eksperymentować, a w najgorszym wypadku spróbujesz jeszcze raz!) Po prostu wypróbuj ten przepis i daj znać, jak smakował!

 

Gdzie kupisz jarmuż?

Jak zawsze polecam kupić go w liściach na targu. A jeśli nie masz takiej możliwości, to po prostu idź do najbliższego supermarketu i poszukaj jarmużu już pociętego i zapakowanego w plastikową folię (znajdziesz go w chłodziarce z różnymi sałatkami i zieleniną).

 

Migdały również polecam kupić na targu (na wagę) lub przez Internet.

Często są wtedy świeższe i bardziej chrupiące niż te paczkowane (są nieco większe i mają jasno brązowy kolor).

A jeśli jedyną opcją jest sklep, to kup je właśnie tam!

Pamiętaj, najlepszy wybór na jaki Cię stać w danym momencie. Małymi kroczkami do celu!

 

Nie przedłużam już i podaję przepis.

Przepis pochodzi z niezwykłej i polecanej jak zawsze przeze mnie książki „Jadłonomia” autorstwa Marty Dymek.

Setki przepisów Marty znajdziecie również na jej stronie www.jadlonomia.pl!

 

 

 

Kilka wskazówek i uwag ogólnych na koniec, czyli jak się odnaleźć w gąszczu różnych przepisów

 

Jeśli chcecie jeść więcej warzyw (zwłaszcza tych niesamowicie zdrowych o zielonym kolorze!), to wypróbujcie nieoczywistych przepisów.

Znajdziecie je na wielu różnych stronach i blogach ze zdrowymi przepisami, często z warzywami czy kaszą w roli głownej (na czele ze stroną www.jadlonomia.pl).

Chociaż polecam eksperymenty, zwłaszcza na początku, to jednak jeśli nie chcecie, aby Wam spuchła głowa od setek przepisów jakie są dostępne w Internecie, warto poznać lepiej 2-3 blogi kulinarne albo książki z przepisami i testować przepisy w nich zawarte.

 

Inaczej możecie utonąć w morzu tych wszystkich alternatyw, a paradoksalnie wiele z nich jest do siebie bardzo podobnych.

 

Jak się odnaleźć w gąszczu różnych przepisów – proponowane kroki:

  • przetestujcie kilka przepisów danego autora czy autorki  i koniecznie zapiszcie swoje ulubione (aby w każdej chwili móc do nich wrócić)
  • jeśli przepisy Wam posmakują (Wam i Waszym bliskim, jednak wykazać się tu musicie pewną cierpliwością) i będziecie się po nich dobrze czuć (czyli mieć dużo energii!), to spróbujcie „odkryć kod danego autora” – określcie, jakich składników zwykle używa (zadbajcie, aby w swojej kuchni mieć podobne), czy jak wygląda schemat jego działania podczas przyrządzania danej potrawy
  • potem, mając sprawdzoną bazę przepisów, powracajcie do nich co pewien określony czas (również w zależności od sezonu na dany składnik czy pory roku) – gdy Wasz jadłospis zapełni się kolejnymi zdrowymi daniami poczujecie, że już wszystko macie gotowe, a menu na kolejny tydzień robi się samo!
  • na koniec polecam samemu eksperymentować i twórzyć swoje ulubione kompozycje!

 

Sama na swoim blogu i stronie na Facebooku staram się umieszczać sprawdzone przez siebie przepisy.

Wiem, że jest to dalej kropla w morzu wszystkich dostępnych przepisów.

Mam jednak nadzieję, że są one dla Was pomocne w eksplorowaniu zdrowego świata naturalnych produktów i stanowią pewien kompas na drodze własnych poszukiwań!

 

Pamiętajcie, prostota posiłków i użycie jak najmniej przetworzonych produktów są kluczami do sukcesu, jeśli chcemy osiągnąć zdrowie oraz móc pogodzić różne sfery naszego szalonego czasami życia!

Posty, które mogą Cię zainteresować

Brak komentarzy

Napisz komenatrz