Przepisy

Zupa ogórkowa że palce lizać!

Zupa bez mięsa i ziemniaków, za to z dużą ilością warzyw i kaszy jaglanej – czy to w ogóle jest możliwe? Okazuje się, że tak! Co więcej, taka zupa również może być bardzo smaczna i sycąca! Jak przygotować taką zupę? Zobaczcie sami. Dzisiaj przepis na zupę ogórkową!

 

Jeśli kiedykolwiek jedliście zupę ogórkową (ręka w górę kto takiej zupy nigdy nie jadł?), to pewnie była to zupa, której podstawą był wywar mięsny (czyli jakiś kawałek mięsa wrzucony do gotującej się wody), a na dokładkę co niektórzy dostawali jeszcze zupę „zabieloną” śmietaną ze sklepu.

Wybrani szczęśliwcy dostawali porządny kawałek pływającej w zupie ugotowanej marchewki czy pietruszki.

Efekt?

Owszem, zupa była smaczna, nawet bardzo, ale niekoniecznie taka zdrowa, jaka mogłaby być. Mieliśmy bowiem wywar z martwego zwierzęcia (i to jeszcze być może z niepewnego źródła), z dodatkiem wątpliwej jakości śmietany, czasami kwasku cytrynowego, z marną wkładką warzywną.

 

Żeby było to jasne – ja też kiedyś nie wyobrażałam sobie innej zupy niż zupa z mięsem i pajdą białego chleba.

Ale na szczęście okazuje się, że można inaczej. Stworzyłam swój własny, banalnie prosty, sposób na zupę – ogórkową, kapuśniak, pomidorową czy jakąkolwiek inną.

 

Ponoć innowacje biorą się często z tego, że zaprzeczamy temu, co jest i wprowadzamy dokładnie odwrotne rozwiązanie.

Gdyby tak zatem zaprzeczyć temu, że zupa musi być na mięsie i posiadać niewielką ilość warzyw?

Efekt, zobaczcie sami!

 

Składniki

  • 2-3 litry wody (można zagotować szybciej wodę używając czajnika)
  • 2 pietruszki
  • 3-4 marchewki
  • ½ selera
  • 1-2 cebule
  • ¼ szklanki opłukanej kaszy jaglanej
  • 10-15 ogórków kiszonych (najlepiej kupionych na targu z beczki)
  • Przyprawy: 2-3 liście laurowe, 2-3 ziela angielskie, sól, pieprz, ew. inne wg upodobań
  • Zielony koperek do posypania
  • Można również podawać z ugotowanymi jajkami/ugotowanymi ziemniakami lub pajdą chleba na naturalnym zakwasie

Przygotowanie

1

Zagotować wodę, wlać ją do dużego garnka, dodać liście laurowe i ziele – całość gotować

2

Wrzucić opłukaną kaszę jaglaną i dalej gotować

3

Warzywa (marchew, pietruszka, seler, cebula) obrać i pokroić w większe paski – dodać do zupy

4

Na tarce o grubych oczkach utrzeć ogórki kiszone – gdy warzywa w zupie już nieco zmiękną dodać utarte ogórki

5

Na koniec ew. doprawić do smaku

6

Odstawić do ostygnięcia, serwować razem z koperkiem (jajkami/ugotowanymi ziemniakami/chlebem)

Uwagi

Jeśli lubicie zjeść naprawdę kwaśną zupę, o intensywnym smaku, to polecam dodać do niej odpowiednio dużą porcję kiszonych ogórków, ew. na koniec przed podaniem wcisnąć do zupy trochę cytryny. A jeśli zupę koniecznie musicie „zabielić” śmietaną, to posłużcie się prawdziwą wiejską śmietaną od rolnika, ew. jogurtem naturalnym.

 

Dodam, że zupę robiłam naprawdę w trybie ekspresowym. Nie miałam już czasu na ugotowanie ziemniaków (ale dzielnie je zastąpiła najzdrowsza kasza pod słońcem, czyli kasza jaglana:) i całkowicie zapomniałam o tym, że tę zupę można podawać z jajkiem?

Ponieważ dodałam do zupy dużo warzyw (i wspomnianą kaszę), to zupa była naprawdę sycąca (i rozgrzewająca!)

A duża ilość dodanych ogórków kiszonych spowodowała, że w ogóle nie musiałam jej niczym doprawiać, bo i tak smakowała niesamowicie!

 

Pamiętajcie, że im dłużej będziecie się rozkoszować urokami naprawdę zdrowego, prostego i naturalnego jedzenia, tym łatwiej Wam będzie cieszyć się takimi prostymi posiłkami.

Dzisiaj naprawdę niewiele potrzebuję do szczęścia. Moje kubki smakowe tak dobrze teraz działają, że nie potrzebuję wcale mieć w zupie kostek rosołowych, czy mięsa.

Oczywiście jeśli czujecie, że potrzebujecie np mięsa żeby się najeść taką zupą, to polecam się zaopatrzyć w jakieś fajne mięso (np żeberka) i nie wrzucać do zupy od razu hurtowych jego ilości, ale raczej kawałek do smaku.

My też czasami lubimy zjeść zupę na mięsie, ale jednak zupa na warzywach jest u nas złotym standardem!

 

Dodam, ze mój mąż, dawny mięsożerca, wrócił z pracy i sam z siebie powiedział „Jaką dobrą zupę dzisiaj przygotowałaś!”:)

Mimo tego, że lubi sobie dodać ekstra porcję soli (oczywiście himalajskiej), to dodał, że nie musiał tej zupy nawet specjalnie doprawiać:) Jednym słowem duża porcja kiszonych ogórków zrobiła swoje:)

 

Jeśli zatem dalej robicie sobie wymówki, że ugotowanie zupy przekracza Wasze możliwości kulinarne (ja tak kiedyś miałam:), to koniecznie wypróbujcie tego przepisu!:)

Życzę smacznego!

 

Posty, które mogą Cię zainteresować

Brak komentarzy

Napisz komenatrz